• Wpisów:25
  • Średnio co: 48 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 22:00
  • Licznik odwiedzin:5 673 / 1258 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dla niektórych brakiem nazywa się za mała ilość pieniędzy na jakąś bluzkę... inni brakiem nazywają nie obejrzenie jednego odcinka ulubionego serialu... ja brakiem nazywam brak kontaktu z przyjaciółka która jest dla mnie jak siostra... jest to ból nie do opisania... ale sama go sobie stworzyłam... nie zauważyłam mojego zachowania w stosunku do niej... zawsze gdy on się pojawiał ona była na drugim miejscu... szła w odstawkę... myślałam że nic złego nie robię aż do dzisiaj... gdy to ja poczułam się odrzucona gdy nie odbiera telefonów nie oddzwania nie odpisuje... teraz to ja poszłam w odstawkę i wiem jak się ona czuła wtedy... zrobiłam coś strasznego tak ją traktując... nie chciałam tego... czasu już nie cofnę chociaż bym naprawdę chciała... zawsze był on zawsze a gdzie miejsce dla niej?... nie było go a jak było to minimalne... mogę stracić naprawdę bliską mi osobę... chce to zmienić... chce to naprawić... mam nadzieję że nie jest za późno... będzie trudno nadrobić te wszystkie stracone chwile ale warto spróbować... jeśli się kocha jest się w stanie poświecić wszystko... a dla niej dla mojej wymarzonej siostrzyczki na pewno...
 

 
W życiu tak to już jest raz jest lepiej raz jest gorzej... Tylko dlaczego tych chwil gorszych zawsze jest więcej... Kochasz osobe ponad swoje cholerne życie ... Ona ciagle powtarza Ci jak Cie kocha że jestes jedyna że to ta prawdziwa miłość... a nagle wszystko jak od pstryknięcia palcem się kończy... już nie kocha nie pisze jakby wczesniej nic nas nie łączyło... zupełnie obce sobie osoby...






 

 
Ja już naprawdę nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje... wszyscy którzy mnie kochają zauważyli że nie jestem sobą ale ja próbuje to ukryć ale przed nimi się nie da... zbyt dobrze mnie znają żeby to ukryć przed nimi... pytają się dlaczego jestem inna... dlaczego jestem smutna... dlaczego nie mam w sobie energii tej co kiedyś... gdzie się podziała ta radość którą zawsze tryskałam... a ja sama siebie się pytam gdzie podziała się ta dawna ja i nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie a co dopiero na ich pytania... nie mogę odnaleźć własnej mnie... może ta dawna ja już zniknęła może gdzieś zabłądziła... ją potrafi tylko odnaleźć on... nikt inny on jest jedynym gps dla tamtej duszy... codziennie rano nakładając makijaż nakładam razem z nim sztuczny uśmiech... maluje go na mojej twarzy... idę do szkoły tam go całkowicie do końca zużywam a w domu znowu ponura ja... sama nie wiem dlaczego...


Nie wiem dlaczego tak mam ale jak czytam ten obrazek przy tej piosence od razu zaczynam ryczeć...


 

 
Ten moment... ta bezsilność... ona mnie juz przerasta że nie potrafie... staram się dawać z siebie jak najwięcej ale jak zwykle nic nie wychodzi wszystko się wali... mimo moich szczerych chęci nie potrafię mu pomóc... naprawda, naprawde się staram i chcę dla niego jak najlepiej ale nie potrafie... co jest ze mna nie tak? że nawet najbliższej mi osobie nie potrafie pomóc nie chce pomagać sama sobie chce jedynie mu pomóc... dla mnie liczy się tylko on i nikt więcej... chce nadać mu sens a nie potrafie... ta cała bezsilność mnie dobija do końca... nie umiem już sobie z nią poradzić... może ja już tutaj się nie nadaje... może to że nie potrafie mu pomóc to przez to że jestem beznadziejna... jemu jest potrzebny ktoś silniejszy i ode mnie i od niego... taki ktoś który wskaże mu jak ma żyć żeby być szczęśliwym... a ja nie wiem czy się do tego nadaje...





 

 
Wakacje powoli dobiegaja końca... Dla wielu osob jest to okres przypadkowej miłości... Związki które przetrwaja pare dni przypadkowe spotkania przypadkowe znajomosci... Imprezy... Własnie na nich zazwycza zostajemy zawładnięci muzyka i alkoholem... Oddajemy się chwili... To wszystko dotyczy się osób które nie zaznały prawdziwej miłości... Miłości która możę przetrwac wiele nawet dość sporą odległość... znam wiele osob którymi zawładnął wakacyjny chillout... rok temu też mną zawładnął i bardzo tego żałuje... Ale w tym roku już do takich osób nie należe i już nigdy nie będę należeć... Mam osobę którą kocham nad życie jestem dla niej w stanie zrobić wszystko i czuje się przez nią kochana jak nigdy dotąd... Nikt mnie takim wielkim uczuciem jeszcze nie obdarzył... Czuje że to jest ten jedyny... Ten już na zawsze... jesteśmy razem 5 miesięcy i z dnia na dzień coraz bardziej się w nim zakochuje... Codziennie mówie że bardziej się nie da a jednak następnego dnia kocham go jeszcze mocniej... Oczywiście zdarzają się nam wzloty i upadki... Lepsze i gorsze dni... Również się kłócimy... Ale właśnie na tym polega nasza miłość że pomimo wszystko pomimo przeciwności losu potrafimy się pogodzić i pomagać sobie w każdej chwili i gorszej i lepszej... Tęsknie za nim gdy nie mam przez chwile z nim kontaktu... ciągle mi go mało... Cały czas chcę go więcej... Dla niektórych miłość jest bycie ze sobą jedynie gdy jest dobrze... Podczas gdy dla mnie jest gdy w każdej chwili potrafimy ze sobą przebywać... Miłość nie polega jedynie na mówieniu dwóch prostych słów "kocham Cię"... Miłość polega na okazywaniu jej w różny sposób... w rozmowie i milczeniu... w znoszeniu wad oraz zalet drugiej osoby... w byciu blisko siebie zarówno jak i daleko... Miłość jest wtedy kiedy kochamy mimo wszystko...










KOCHAM CIĘ MISIACZKU <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wakacje najgorszy moment w miłości... Ja tam on tu... Praktycznie dwa tygodnie bez żadnego kontaktu... Jedynie wieczorami fb albo skype ale to i tak mało za mało... Ale to uczucie między nami jest silne o wiele bardziej niż u innych my na ten temat coś wiemy... Kochamy się ponad życie i jakieś dwa tygodnie tego na pewno nie zmieni... Przetrwamy to a raczej nasza miłość do siebie to przetrwa... Kocham Cię
 

 




z dedykacją dla mojej przyjaciółki Justyśki i jej chłopaka Wojtka oraz dla mojego Grzesia <3
 

 
Poznać kogoś to każdy może ale nie tak wyjątkową osobę jaką ja poznałam dokładnie 9 miesięcy i 8 dni temu dzisiaj już jesteśmy razem 3 miesiące są one najlepsze w moim życiu gdy masz przy sobie osobę którą kochasz zrobisz dla niej wszystko dosłownie wszystko jesteś w stanie poświecić dla niej swój cały czas kochasz ja ponad swoje życie co z tego ze jesteś z ta osoba dopiero 3 miesiące ale przypadkowa znajomość przerodziła się w przyjaźń a ona zakończyła się miłością i to nie byle jaka miłością miłością która przetrwa wszystko miłością która zalicza upadki i wznosi się ponad niebo miłością której nikt nie zniszczy oprócz samych nas ale my się kochamy i nie ma takiej opcji że to się skończy nie może nie ma takiej możliwości moje życie bez Ciebie kochanie nie miałoby sensu nie wyobrażam sobie dnia bez Ciebie bez Twojego „kocham Cie” bez naszych rozmów bez naszego skypa bez Twoich wygłupów które nieraz mnie wkurzają ale i tak wiesz ze je kocham tak jak i Ciebie skarbie marze o tym żeby to wszystko trwało wiecznie żebym mogła przy Tobie codziennie zasypiać i budzić się uśmiechać się na Twój widok Czuć ciepło na serduszku gdy mnie pocałujesz Czy ja tak wiele wymagam? Moim zdaniem nie ponieważ jedynie chce być szczęśliwa to szczęście jedynie Ty jesteś w stanie mi dać i nikt więcej to jedynie przy Tobie poczuje się bezpieczna i radosna te 3 miesiące bardzo szybko minęły odkąd jesteśmy razem nie chce żeby mi tak szybko zleciało życie z Tobą za bardzo Cie kocham i nie chce żeby to się szybko skończyło nie ma dnia godziny ani sekundy żebym o Tobie nie myślała jesteś nie tylko w mojej głowie szczególnie jesteś w moim serduszku które bije tylko dla Ciebie KOCHAM CIĘ MISIACZKU



  • awatar MrsSerduszko: Piękne to jest :*** kochajcie się tak dalej, życzę wam jak najlepiej :***
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień dobry kochanie. To zdanie chciałabym usłyszeć z Twoich ust codziennie. Szkoda, że nie mogę podawać Ci kawy do łóżka i oglądać Twojej zaspanej twarzy zaraz po przebudzeniu. Chciałabym otwierać oczy z Tobą po mojej stronie, a nie tylko w myślach. Może i to bolesne, ale odczuwam Twoją obecność nawet wtedy, kiedy nie możesz być obok mnie. Pociesza mnie jedynie to, że jesteśmy pod tym samym niebem i być może jesteśmy skąpani pod światłem tej samej gwiazdy, a jeśli spojrzę w górę jest możliwość, że patrzę w to samo miejsce, co Ty. Nie wiedziałam, że odległość jest w stanie zwiększyć miłość między dwojgiem ludzi. Myślałam, że to może tylko wyeliminować uczucia. Ale to co czuję do Ciebie przekroczyło wszystko to, co wiedziałam o miłości. To jest dużo więcej niż miłość. Jesteś mężczyzną, z którym chcę dzielić każdy moment, każdy szczegół mojego życia. Ta odległość nie jest nawet przeszkodą, choć kilometry są irytujące- moja miłość do Ciebie rośnie każdego dnia coraz bardziej.I proszę Cię kochanie, wtedy kiedy patrzysz w niebo, pamiętaj, że jesteśmy pod nim razem i że pewnego dnia nie będziemy musieli zerkać w niebo, aby poczuć się jednością. Będziemy pod jednym dachem, w tym samym łóżku, na takich samych arkuszach. Nie będziemy musieli nic sobie wyobrażać, tylko codziennie szeptać sobie do ucha ciche "kocham Cię" Moje szczęście stało się częścią Ciebie, a Ty częścią, a nawet całością mnie. Będę mogła komplementować Twój uśmiech z bliska i powodować go za każdym razem. Mam nadzieję, że tak będzie i wiem, że warto czekać. Więc to nie będzie łatwe. To będzie bardzo trudne, a musimy pracować nad tym codziennie. Ale chcę, chcę się w to angażować, bo chcę Ciebie. Chcę Cię na zawsze. Ty i ja, na co dzień. Kiedyś będę mogła pocałować Cię w usta i powiedzieć "dobranoc kochanie " i po prostu położyć się obok Ciebie, poczekać na kolejny dzień i robić to do końca swoich dni.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Czasami mam już dosyć tego wszystkiego... Zawsze to ja muszę udawać tą silą... Codzienny uśmiech za dnia zamienia się wieczorem w ocean łez... Wszyscy myślą że jestem silna że sobie z każdym problemem radze ale tak nie jest... To życie mnie już przerasta... Coraz częściej mam dosyć tego świata i tego pojebanego życia... Jestem młoda a już mnie wszystko niszczy w takim razie co będzie za pare lat?... Będę wrakiem okrętu który powoli tonie w oceanie własnych łez... Już sama nie wiem skąd ja biorę tyle łez aby co wieczór wypłakiwać się na nowo... Chce zniknąć stąd... Przepraszam za wszystko... Za to że zraniłam osoby najcenniejsze dla mnie... Przepraszam...



  • awatar MrsSerduszko: czasami trzeba się wypłakać... też tak mam i ja już jestem wrakiem człowieka, który się nie podniesie... trzeba iść do przodu i nie oglądać się w tył, wtedy może będzie lepiej. Kocham : ** i nie poddawaj się błagam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bo jak kochać to tylko na zawsze
Bo jak kochać to tylko prawdziwie
Bo jak kochać to tylko szczerze
Bo jak kochać to tylko tą jedyną osobę
Bo jak kochać to tylko Ciebie <3

 

 
Dlaczego życie jest takie trudne? Dlaczego nie pozwala być mi szczęśliwą? Dlaczego ciągle coś staje mi na drodze do tego szczęścia? Może ja najwidoczniej na nie po prostu nie zasługuje... Chce być szczęśliwa! Każdy chce i do tego jakoś dąży ale w moim wypadku nic się nie da zrobić... Jak zaczyna się jedna rzecz walić to wszystko runie razem z nią. Mam już tego dość! Nie chce żeby tak wyglądało moje życie... Do szczęścia jest mi potrzebny tylko on... Czy ja o tak wiele proszę? Chce jedynie żeby mnie przytuli pocałował... Jeżeli będzie przy mnie świat nabierze kolorów... Chce się poczuć bezpiecznie wtulając się w jego objęcia... Na to muszę sobie poczekać... Ale ile? Ja nie chce długo czekać! Chce mieć go teraz tu natychmiast przy sobie!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Masz zły dzień? Myślisz że nic go już nie poprawi? Masz wszystkiego dość? Płaczesz? Ja tak mam czasami ale gdy popatrzę na telefon a na tapecie mam jego zdjęcie momentalnie pojawia mi się uśmiech na twarzy a łzy powoli znikają. Gdy usłyszę dźwięk sms i okazuje się że to od niego humor od razu mi się poprawia. Ale jeżeli napisze mi lub powie że mnie kocha że jestem tylko jego a on tylko mój chce mi się żyć. On jest najlepszym lekarstwem na łzy i smutek. Bez niego nie wiem co by się ze mną stało. On wyciąga mnie z każdego doła. Zawsze mogę na niego liczyć. W każdej trudnej sytuacji stara mi się pomóc. Mi wystarcza że po prostu jest.
Ale nieraz boli cholernie boli to co mówi że ma dość wmawia mi że się z nim męczę a to nie prawda. Mówi że z innym byłabym szczęśliwsza ale ja nie chce innego chce tylko jego moje serce należy do niego tylko do niego. Mówi mi że ja nie czuje jak mnie kocha. Ale kurwa ja to czuje i ja go też kocham wiec co on odpierdziela? Ja się pytam co? Zadaje sobie to pytanie i nie potrafię na nie odpowiedzieć ciekawi mnie czy sam on potrafi... Pewnie też nie...

  • awatar MrsSerduszko: Nie wolno się załamywać... on taki już jest i go nie zmienisz... takie są realia i tego się trzeba trzymać!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak skarbie mam na myśli Ciebie Za każdym razem zakochuję się w Tobie coraz bardziej... Każdego dnia mówię że bardziej się już Ciebie nie da kochać ale kolejnego dnia kocham Cię bardziej niż poprzedniego Jesteś cały czas w mojej głowie i w moim serduszku i przenigdy nie uciekaj stamtąd <3

Kocham, kocham Cię szalenie
Kochać, kochać to marzenie
Kochaj, kochaj Ty mnie też
Ja Cię kocham, przecież wiesz <3

KOCHAM CIĘ KOCHANIE
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Każdy chce żeby miłość była bezbolesna ale niestety tak się nie da... Czasami mamy dość chcemy się poddać a jednak ciągnie nas do tej drugiej osoby... Wiemy że bez niej nasze życie nie miałoby sensu... Dlaczego przeważnie cierpią te osoby które tak bardzo się starają? Sama sobie zadaję to pytanie i nie potrafię na nie odpowiedzieć... Może dlatego że bardziej im zależy... Może bardziej kochają... Może podchodzą do tego zbyt emocjonalnie... Takie odpowiedzi wahają się w mojej głowie i nie mam pojęcia która z nich jest prawidłowa... A może wszystkie są poprawne? Ciężko jest znaleźć tą jedną właściwą... I choć tyle ile przykrości wyrządzi nam ta druga osoba tyle samo razy a nawet więcej wybralibyśmy ją ponownie... To właśnie nazywa się MIŁOŚĆ
  • awatar ♥♥dreams come true♥♥: Wspaniale ♥
  • awatar DARK TERRITORY: Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie które postawiłaś. Im bardziej się starasz tym bardziej angażujesz się emocjonalnie a tym samym zaczyna Ci coraz bardziej zależeć i automatycznie coraz bardziej cierpisz kiedy coś się nie układa. W miłości nie można całkowicie się zatracać, trzeba zostawić sobie trochę wolności i podchodzić do wszystkiego z większym dystansem.
  • awatar Mrs love and friends forever: ale nieraz ma się już dość walczenia i naprawiania... :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W każdym związku zdarzają się gorsze chwile... Nie ma związku w którym zawsze byłoby wszystko kolorowe... Kłótnie często bolą i sobie z nimi nie radzimy ale rozstania są jeszcze gorsze. Razem źle osobno jeszcze gorzej. Znacie ten stan? Moja przyjaciółka zna ten stan doskonale. Dzisiaj mija równo dwa miesiące odkąd są razem. Przez ten czas pokłócili się nie jeden raz o drobne rzeczy. Ale miesiąc temu przeżyli naprawdę trudny okres. Wszyscy byli przekonani że to już koniec że nie wrócą do siebie. Ona nazwała to akcją "nie ma już nas". Ale na szczęście wszystko zrozumieli że bez siebie nie dadzą rady. Wrócili do siebie. Było im cudownie. Niestety parę dni temu wszystko znowu się popsuło. Ona już nie miała siły walczyć dzięki temu on zrozumiał co się może stać jak ją straci. Nie chciał tego. Przeprosił ją za swoje dziecinne zachowanie. Dzisiaj przyszedł pod szkołę z przepięknym bukietem róż (nie jedna dziewczyna chciałaby taki dostać). Ona była zaszokowana. Uśmiech nie znikał jej dzisiaj z twarzy. Tak jak w tytule miłość wygrywa. Nie zważając uwagi na przeszkody. Bywa ciężko ale zawsze warto walczyć. Nieraz można się poddać aby ta druga osoba zrozumiała co może stracić w jednej chwili przez głupotę. Tylko gorzej jak ta druga osoba również się podda... Dlatego też ZAWSZE WARTO WALCZYĆ O MIŁOŚĆ!
 

 
Powiem Ci tak że to nie jest prosta sytuacja ale zawsze warto spróbować. Może akurat się wam uda. Ale z drugiej strony możesz popsuć relacje między Tobą a Twoją koleżanką. Musisz się zastanowić kto jest dla Ciebie ważniejszy i na kogo bardziej będziesz mogła liczyć w trudnych chwilach. Nie każdy chłopak jest taki na jakiego wygląd. Na początku może się okazać cudowny ale później może się okazać zwykłym chamem. Nie wiem czy warto ryzykować przyjaźń dla jakiegoś chłopaka. A do tego on już był z Twoją koleżanką i im nie wyszło więc miedzy Tobą a nim może być tak samo ale nie musi. Ale tak jak wspomniałaś w wiadomości to zmieniasz szkołę. Nie będzie wtedy wam łatwo. Będziecie mieć chwile zwątpienia i niepewności. Może nie jesteś w nim zakochana a jedynie zauroczona. W swoim życiu spotkasz jeszcze nie jednego chłopka dopóki nie znajdziesz tego któremu będziesz mogła oddać naprawdę swoje uczucie. Jeżeli jesteś pewna tego że jesteś w nim zakochana możesz go dyskretnie i subtelnie o tym uświadomić. Ale nie wal prosto z mostu że go kochasz i że musicie razem być. Takie zachowanie może go po prostu odstraszyć. Niektórzy chłopcy są niedojrzali i mogą tego nie zrozumieć...

Mam nadzieję że jakoś Ci pomogłam
A o to odpowiedź na pierwszą wiadomość czekam na więcej
 

 
Ostatnio jestem bardzo zakochana i postanowiłam założyć bloga na temat miłości i przyjaciół Równo od miesiąca jestem z chłopakiem którego kocham nad życie <3 Mogłabym oddać za niego życie jest moim skarbem chociaż zdarzają się nam gorsze i lepsze dni jak w każdym związku Za każdym razem potrafimy się pogodzić ponieważ nasza miłość przetrwa wiele Dzielą nas kilometry ale one nie przeszkodzą i nie przerwą naszego uczucia <3 Czujemy że ta miłość jest już tą jedyną na zawsze <3 Kocham Cię kochanie *

Jeżeli chcecie to możecie do mnie pisać o waszych rozterkach na e-maila a ja spróbuje wam pomóc *

Polecam wam super bloga mojej przyjaciółki http://dreamsislife.pinger.pl *
  • awatar Folari: @Mrs love and friends forever: Nie kierowała mną żadna zazdrość, bo najzwyczajniej w świecie nie widzę powodów by ci zazdrościć. Masz chłopaka, w porządku. Nawet mogę ci życzyć udanego związku. Napisałam po prostu co myślę, bo według mnie twoje myślenie jest nieco niewłaściwe. Jesteś dopiero na początku związku, więc wszystko dopiero przed tobą. Związek na zawsze? Praktycznie wszystkie nastoletnie związki kończą się rozstaniem, a wątpię byś była w takim wieku, by móc się w najbliższym czasie z nim ochajtać. Chociaż mogę się mylić, bo co ja tam wiem. Ale wierz mi, dopiero jak zaliczycie naprawdę poważną kłótnię uświadomisz sobie, że to zakochanie nie jest aż tak kolorowe jak może się wydawać. A jeśli chodzi o oddawanie za niego życia to łatwo jest coś takie mówić, ale jakby przyszło co do czego to tego zdecydowania by trochę ubyło. :)
  • awatar Mrs love and friends forever: Nie licz na to że jestem niedojrzałą nastolatką,nie mam 13 lat jak większość tutaj . Wiem co to miłość . Potrafie to odróżnić od zauroczenia. Może poprostu zazdrościsz mi . Ja nie potrzebuje różowych okularów bo mam jego , mojego chłopaka i wiem jak jest między nami.
  • awatar Folari: Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale jestem zdania, że przesadzasz z tą miłością na zawsze. Każdy związek na początku jest tak kolorowy. Z czasem znikają te różowe okulary. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›